Paraklet

Jezus przed swoim odejściem wygłasza w Wieczerniku „mowę pożegnalną”.

Chce tą mową przede wszystkim pocieszyć Apostołów w ich bólu oraz pomóc im zrozumieć głęboki sens i wartość Jego „odejścia do Ojca”. Zapewnia ich, że „nie zostawi ich sierotami” (J 14, 18), że przyśle im „innego Pocieszyciela, aby z nimi był na zawsze” (w. 16). Pocieszyciel ten jest tu określony greckim słowem paracletos. Jest to słowo zaczerpnięte ze słownika sądowego i oznacza „obrońcę”, „adwokata”, który po odejściu Jezusa już na zawsze będzie wśród nich. Chodzi tu o obecność i działanie Ducha Świętego. Co prawda, nie jest On wprost dostępny ludzkim zmysłom, ale wyczuwają Go i znają ci, którzy są otwarci na sprawy Boże. I tak oto w życiu Kościoła wszystko biegnie i rozwija się pod Jego uświęcającym wpływem. To On modli się w tych, którzy zanoszą błagania do Boga; to On kieruje ku nawróceniu wszystkich, którzy przez grzech oddalili się od Boga. A Jego obecność jest dla człowieka zapowiedzią życia i szczęścia wiecznego.

 

Inne artykuły autora

Paraklet

Jezus Dobry Pasterz

Zostań z nami, Panie