Tajemnica prostoty serca - 14 lipca

(Mt 11, 25-27) W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić.

Rozważmy dzisiaj słowa Jezusa:

„Zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczką”.

1. Trybunał rozumu.

Któż z nas nie chciałby być mądrym i roztropnym?

Zaskakuje, więc nas Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii, kiedy za najwyższe wartości godne posiadania nie uważa mądrości i roztropności.

Pamiętamy te słowa z Księgi Mądrości:

A choćby był ktoś doskonały (…), jeśli braknie mu mądrości od Ciebie – za nic będzie poczytany”.(Mdr 9,6).

Można odnieść takie przekonanie, że właśnie w tym kontekście o takiej mądrości – czysto ludzkiej Jezus tu mówi.

Niestety, intelekt, zamieniony na własny TRYBUNAŁ ROZUMU w swojej pysze, w odniesieniu do wiary, może nie tylko nie pomagać, ale wręcz przeszkadzać.

Kiedy tak jest?

Otóż wówczas, kiedy nie będzie miał szacunku dla prawdy przez siebie niezrozumiałej.

A szczególnie dla Prawdy Objawionej, czyli słowa Bożego.

2.  Roztropność.

W tym samy kontekście Pan Jezus mówi o ludzkiej roztropności.

Roztropność jest umiejętnością przewidywania tego, co może się stać, gdy taką, a nie inną decyzję podejmę. Przewidywanie skutków może nas ustrzec przed błędem.

Ludzką roztropność w ujęciu pejoratywnym mamy ukazaną w Ewangelii wg  św. Marka, w opisie będącego w synagodze człowieka z uschłą ręką.

Jezus nakazuje temu niepełnosprawnemu człowiekowi stanąć na środku synagogi i pyta współczesnych mu intelektualistów i uczonych w Prawie:

 "Co wolno w szabat uczynić, coś dobrego czy coś złego? Życie ocalić czy zabić? Lecz oni milczeli” – pisze św. Marek: „ Wtedy Jezus spojrzawszy wkoło po wszystkich z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serca, rzekł do człowieka: "Wyciągnij rękę!".(Mk 3,4-5).

Przykre w tej sytuacji jest to, że nikt z tych „mądrych i roztropnych” w synagodze nie potrafił postawić człowieka i jego dobro nad Prawem.

To złe pojęcie mądrości roztropności  zamknęło im usta.

Dlaczego?

Ponieważ faryzeusze i uczeni w Piśmie mieli świadomość, że przez poparcie Jezusa, który uzdrawia w szabat, mogą być nawet wyrzucenie z synagogi.

Zwyciężył tu koniunkturalizm i dbanie o swój prestiż społeczny, a nie dobro człowieka.

Ile razy tak jest, że i my nie pomagamy drugiemu człowiekowi, ze względu na opinię.

 Szukamy wiec własnej chwały, a nie chwały Bożej!

3. Prostota.

A jednak jest taki moment w Ewangelii, kiedy sam Jezu ponad ludzką mądrość i roztropność stawia coś wyżej.

To „coś” Pan Jezus nazywa prostotą.

Pamiętamy narrację św. Łukasza do słów dwunastoletniego Jezusa znalezionego w świątyni: „Czyż nie wiedzieliście, że mam być w sprawach Ojca mego. Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. (…) A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te wspomnienia w swym sercu. (Łk 2,49-51).

W powyższym fragmencie, to Maryja jest wzorem człowieka prostoty.

Jednak może rodzić się tu pytanie: „Najświętszy człowiek żyjący na ziemi – powiedzielibyśmy z całą pewnością tak o Maryi - a nie do końca rozumiał sprawy Boże i to dotyczących Jej Syna?

Gdzie więc tkwi cała świętość Maryi?

Właśnie w tym: Ile potrzeba było posiadać w sobie prostoty serca, aby stanąć w pokorze wobec własnej niewiedzy, o tajemnicy życia swojego Syna, i być dalej otwartą na plany Boga i Jemu posłuszna!

Prostota jest cnotą, którą nabywa się sercem szlachetnym i dobrym i nabywają ja tylko ci, którzy słuchają słowa Bożego, a wydają owoc  przez swą wytrwałość.

Taka właśnie osoba była Maryja.

 Intelektualizowanie czy estetyzowanie na nic tu się nie przyda.

4. Cnota prostoty jest darem Bożym.

Cnotę prostoty daje Bóg tylko tym, którym chce sam objawić:

„Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić.”

Cnotę prostoty otrzymuje się czystym i pokornym sercem.

Takiemu sercu Bóg nic nie odmawia. Pisze o tym król Dawid:

„Moją ofiarą, Boże, jest duch skruszony,

sercem pokornym i skruszonym, Ty Boże, nie gardzisz.” ( Ps 51,19).

Prośmy więc dzisiaj w pokorze serca:

Modlitwa: Panie Jezu, tylko Ty możesz obdarzyć mnie prostotą serca, abym odkrył to, co ze  względu na moją pychę, przede mną zakryłeś. Jeśli zechcesz, stwórz we mnie serce czyste i obdarz mnie mądrością Twego Ducha.

Maryjo, Niepokalana, wyproś dla mnie u Twego Syna i ukształtuj we mnie dar prostoty serca, którą Jezus sam Ciebie nią, w sposób doskonały obdarzył. Amen

Inne artykuły autora

Wąska droga do zbawienia - 19 sierpnia

Dlaczego bogatemu trudniej... - 17 sierpnia

O drodze ku doskonałości - 16 sierpnia