Iść za zwycięskim Pasterzem - XVI niedziela zwykła, rok B - 18 lipca

(Mk 6, 30-34) Po swojej pracy apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: "Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco". Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum i zdjęła Go litość nad nimi; byli bowiem, jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.

„ (…) byli bowiem jak owce nie mające pasterza”.

Po co jest potrzebny pasterz Bożym owieczkom?

Przede wszystkim po to, aby poprzez nauczanie pojęły mądrość życia potrzebną do zbawienia duszy.

Zbawczym komentarzem do dzisiejszego urywku Ewangelii zapewne jest Ps.23, który śpiewamy w Liturgii słowa.

Przeanalizujmy ten Psalm.

1. „Pan jest moim pasterzem, *

     niczego mi nie braknie.

     Pozwala mi leżeć *

     na zielonych pastwiskach.”

Nie można mieć dwóch Panów i im służyć.

Coraz więcej katolików chodzi do Kościoła w niedzielę, a od poniedziałku do soboty do wróżki.

Ba tłumaczą się jeszcze te osoby, że to są wróżki katolickie, bo u nich na ścianach wiszą święte obrazy. O głupoto!!!

Jest tylko jeden Pasterz, który ciebie tak karmi, że „niczego ci nie braknie” Jezus Chrystus! Pozostali „pasterze” o tyle są wiarygodni, o ile wskazują ci na Jezusa!

2. „Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, *

     orzeźwia moją duszę.

     Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach *

     przez wzgląd na swoją chwałę.”

Tą wodą, która daje ci odpoczynek, czyli życie wieczne i orzeźwia twoją duszę jest chrzest św., a później za każdym razem konfesjonał. Od sakramentu pokuty i pojednania odchodzisz za każdym razem odnowiony na duszy, orzeźwiony po odpuszczeniu grzechów mocą Ducha Świętego. W Nim nabierasz świeżości życia i radości w sercu.

3. „Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, *

    zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.

    Kij Twój i laska pasterska *

    są moją pociechą.”

Świadomość i ufność, że przy mnie jest pasterz zabiera mi lęki.

To Jezus napełnia mnie nadzieją, że nie muszę niczego się lękać, bo On mnie przeprowadzi przez strome ścieżki mojego życia. Wiele jest też „ciemnych dolin” w moim życiu. Często wydaje mi się, że mogę z nich nie wyjść. Wówczas wystarczy żarliwa modlitwa, po której przychodzi światło i na nowo chce się żyć.

Laską pasterską, na której mogę się oprzeć jest żywe słowo Boże. Ono daje mi pewność życia.

4. „Stół dla mnie zastawiasz *

    na oczach mych wrogów.

    Namaszczasz mi głowę olejkiem, *

    a kielich mój pełny po brzegi.”

Prawdziwym zdrojem łask jest uczestnictwo we Mszy świętej.

Kto otrzymał łaskę od Pana częstego karmienia się Jego Ciałem i Krwią niech ten dar i to pragnienie pielęgnuje w swoim życiu. Nie ma lepszego „źródła” miłości, nadziei i wiary nad świadome, głębokie i pełne uczestnictwo w Eucharystii.

5. „Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną *

    przez wszystkie dni mego życia

    i zamieszkam w domu Pana *

    po najdłuższe czasy.”

Człowiek zanurzony w przeżywaniu Eucharystii, wsłuchany w słowo Boże i postępujący w swoich decyzjach za Dobrym Pasterzem otrzymuje tyle dobroci i łask, że nie szuka już innego pokarmu, który może dać mu świat: w pożądliwości oczu, ciała i pysze tego życia.

Co więcej, żyje nadzieją nieba.

Tylu obecnie jest katolików, którzy bardzo boją się śmierci.

Zatracili żywą relację z Jezusem i zabrakło im nadziei na życie wieczne.

Chcą za wszelką cenę przedłużać sobie życie, aby nie umrzeć.

A przecież dla nas chrześcijan śmiercią jest trwanie w grzechu ciężkim, natomiast odejście z tego świata wybawieniem i spotkaniem się z Miłością - Jezusem.

„Moje owce słuchają mojego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną”(J 10,27).

Modlitwa: Panie Jezu, proszę Cię o łaskę zdecydowanego kroczenia za Tobą, dobrym Pasterzem. Daj mi siłę odrzucania tego, co pochodzi od złego. Prowadź mnie na Twoje zielone pastwiska: modlitwy, Eucharystii i słowa Bożego, które daje mi Kościół.

Decyduje się Jezu iść za Tobą, mocno trzymać krzyż i niczego nie „pudrować”, ale stawać w prawdzie. Ruszam, więc w ciemną głębinę mego serca, po świętość i niczego się nie boję, bo Ty jesteś ze mną. Amen.

Inne artykuły autora

Wąska droga do zbawienia - 19 sierpnia

Dlaczego bogatemu trudniej... - 17 sierpnia

O drodze ku doskonałości - 16 sierpnia